Wino jak miękki kocyk

Co robić, by być tryskającą humorem smukłą kobietą o nienagannej cerze, świetnej pamięci i ochocie na seks? Niektórzy badacze twierdzą, że wystarczy lampka musującego wina dziennie. Wypita przez Ciebie oczywiście, nie przez faceta, który chce Cię poderwać...

Czego czasem potrzebuje kobieta, kiedy zimna plucha za oknem, a w życiu bałagan? Filmy mówią – wielkiego pudła lodów, życie weryfikuje – kieliszka wina. Te puste, jak je bezdusznie określają dietetycy, kalorie mają świetną, choć oczywiście tylko chwilową, moc rozgrzewania ducha i serca. Ale jeśli nawet w takich chwilach liczysz w głowie kalorie, ilość cukru i tłuszczu, to spieszę donieść, że według danych, jakie znalazłam, dwugałkowa (czy też dla niektórych „dwukulkowa”) porcyjka czekoladowych lodów to około 200 kcal z haczykiem, a kieliszek wina, w zależności od koloru i rodzaju, ma 100-150 kcal.



Jakiego wina nalejecie sobie do kieliszka, to oczywiście sprawa indywidualna. Ale większość z nas szuka w takiej sytuacji łagodnych smaków, miłej słodyczy otulającej jak puszysty kaszmirowy koc. I mam dla Was dziś takie wino, które łączy w sobie delikatny smak z dodatkową energetyzującą mocą bąbelków. Przecież miałyśmy pobuszować trochę w krainie trunków musujących. Zatem przedstawiam - Moscato d’Asti.

Moscato d’Asti pochodzi z Włoch, a dokładniej – z Piemontu. Jego ojcem opatrznościowych można nazwać Giovanniego Battistę Croce. Był on majętnym jubilerem królewskiego dworu sabaudzkiego na przełomie XVI i XVII wieku, który zakupił ziemię pod Turynem i zajął się winiarstwem. Popełnił nawet książeczkę w bardzo przystępny podobno sposób traktującą zarówno o piemonckich gatunkach winorośli jak i o samym procesie wytwarzania wina.

Z rzeczy praktycznych, trzeba wiedzieć, że Moscato d’Asti to wino frizzante, czyli musujące baaardzo delikatnie. Nie wymaga zamykania odrutowanym korkiem, więc pamiętajcie, żeby mieć pod ręką korkociąg. A ponieważ, jak sama nazwa wskazuje, robi się je z winogron muskat, jednych z najbardziej aromatycznych na świecie, przygotujcie się na prawdziwy zapachowo-smakowy zawrót głowy. W Moscato znajdziecie brzoskwinię, kwiat pomarańczy, cytrynę i inne owoce tropikalne. Wino jest subtelne, przyjemnie słodkawe i pełne świeżości. Ma też jeszcze jedną „zaletę” – niski poziom alkoholu, co przydaje się, gdy zdarzy się Wam wypić je na pusty żołądek jako aperitif na przyjęciu.
Trwa ładowanie komentarzy...